Powrót Marysieńki

| Napisany przez | Kategorie: Wydarzenia Liceum Plastyczne, Wydarzenia Szkoła

12 maja odbyło się uroczyste odsłonięcie rzeźby Marysieńki w Parku w Cieplicach przed termami. Renowację rzeźby wykonano w Naszej Szkole.

Rzeźba jest częścią fontanny z lat 60-tych autorstwa Stanisława Brodziaka. Forma nagiej kobiety, do której przylgnęło imię Marysieńki (na cześć Marii Kazimiery – żony Jana III Sobieskiego, która odwiedzała parokrotnie Cieplice) wykonana jest z betonu na metalowym stelażu – zbrojeniu.

Szczególnie zniszczona była twarz, stopy, ręce i fragment wazy. W trakcie prac wykryto znaczne zniszczenie ramienia, na którym postać się podpiera. Konserwacji podlegała całość rzeźby. Została zeszlifowana farba olejna, którą rzeźba była częściowo pokryta. Elementy zostały wzmocnione metalowymi sztyftami i uzupełnione materiałami na bazie żywic epoksydowych oraz zaprawą betonową. Całość zabezpieczono specjalnym gruntem oraz farbą do betonu.

Trudu konserwacji rzeźby podjął się Pan Marcin Znamienkiewicz, który wraz z uczniami pieczołowicie ją naprawił. Artysta tak to opisuje:

– Częstego widywałem zdewastowaną i zapomnianą Marysieńkę. W efekcie z uczniami Liceum Plastycznego wstępnie oszlifowałem rzeźbę oraz odkryłem pęknięcia i uszkodzenia materiałowe, których niestety było sporo. Szczególnie w złym stanie było ramię, na którym Marysieńka się podpiera. Większość prac wykonałem sam. Zastosowane przeze mnie materiały przy realizacji ubytków wykluczały obecność uczniów, gdyż są na bazie żywic epoksydowych, więc silnie toksyczne. Nakładanie i modelowanie materiału pomimo nieskomplikowanej formy wymagało mimo wszystko doświadczenia i cierpliwości. Większość pracy wykonałem latem 2017 , gdyż w trakcie roku szkolnego zwyczajnie nie miałem na to czasu. Przy drobniejszych zabiegach, gdzie stosowałem zaprawę betonową, która dla zdrowia jest bezpieczna pomagał mi mój wtedy ośmioletni syn Tomek. We wrześniu 2017 roku rzeźba była gotowa i czekała już na nową lokalizację.

Rzeźbę umieszczono na terenie Term Cieplickich gdzie wita przybyłych turystów.

Tekst i zdjęcia: Larysa Grybowicz